czwartek, 10 lipca 2008

O przybyszu, który chciał pobierać nauki


- W naszym klasztorze nie ma drzwi - rzekł Shanti do człowieka, który przybył w poszukiwaniu wiedzy. - Jak sobie w takim razie radzicie ze złodziejami? - Nie mamy tutaj nic wartościowego. A zresztą gdybyśmy mieli, to już dawno rozdalibyśmy to ludziom w potrzebie. - A co z natrętami, którzy przychodzą , aby zakłócać wasz spokój? - Nie zwracamy na nich uwagi i sami odchodzą - rzekł Shanti. - Ja jestem uczonym człowiekiem, który przybywa w poszukiwaniu wiedzy. A co robicie z głupcami? Czy ich także po prostu ignorujecie do czasu, aż odejdą? Czy to działa? - odciekał przybysz. Shanti nie odpowiedział nic. Gość powtórzył swoje pytanie jeszcze kilka razy, ale widząc, że pozostaje ono bez odpowiedzi, postanowił odejść i znaleźć nauczyciela, który byłby bardziej skupiony na tym co robi. - Widzisz jak dobrze to działa? - rzekł Shanti sam do siebie, uśmiechając się pod nosem.


Paulo Coelho

poniedziałek, 7 lipca 2008

Nieoszlifowane diamenty, czyli nasz talent wokalny...xD


Główni wokaliści: Karol i Tomasz
Chór: Joanna (szt. 2), Justyna, Małgorzata, Dominika i Mariusz xD




Siła naszych głosów...:D



Alleluja i do przodu :))



Biesiada :D :D :D

sobota, 5 lipca 2008

W czasie deszczu dzieci się nudzą...

Witamy bardzo serdecznie w to smutne, deszczowe, sobotnie popołudnie...nie wiem jak Ty, ale my w taka pogodę strasznie się nudzimy, wiec siedząc na necie, oglądamy wszystko co tylko się da (oczywiście w granicach rozsądku xD ) no i dzisiaj wypadło na gify...
Czasem warto cofnąć się do dzieciństwa i pooglądać postacie z kreskówek a poza tym można urozmaicić nimi swojego kochanego blogaska xD lub wysłać znajomemu na gg :)) .
Postanowiłyśmy pokazać Ci kilka interesujących (naszym zdaniem :D) gifów:







P.S. JESTEŚMY NORMALNE!!!!!!!!

czwartek, 3 lipca 2008

JAK BÓG STWORZYŁ MAMĘ... :)


Dobry Bóg zdecydował, że stworzy... MAMĘ.
Męczył się z tym już od sześciu dni, kiedy pojawił się przed Nim anioł i zapytał:
- To na nią tracisz tak dużo czasu, tak?

Bóg rzekł:
- Owszem, ale czy przeczytałeś dokładnie to zarządzenie?
Posłuchaj, ona musi nadawać się do mycia, prania,
lecz nie może być z plastiku... powinna składać się ze stu osiemdziesięciu części,
z których każda musi być wymienialna...
żywić się kawą i resztkami jedzenia z poprzedniego dnia...
umieć pocałować w taki sposób, by wyleczyć wszystko -
od bolącej skaleczonej nogi, aż po złamane serce...
no i musi mieć do pracy sześć par rąk.

Anioł z niedowierzaniem potrząsnął głową:

- Sześć par?

- Tak! Ale cała trudność nic polega na rękach

- rzekł dobry Bóg.

Najbardziej skomplikowane są trzy pary oczu, które musi posiadać mama.

- Tak dużo?

Bóg przytaknął:

-Jedna para, by widzieć wszystko przez zamknięte drzwi,
zamiast pytać: "Dzieci, co tam wyprawiacie?".
Druga para ma być umieszczona z tyłu głowy,
aby mogła widzieć to, czego nie powinna oglądać,
ale o czym koniecznie musi wiedzieć. I jeszcze jedna para,
żeby po kryjomu przesłać spojrzenie dziecku,
które wpadło w tarapaty: "Rozumiem to i kocham cię".

- Panie - rzekł anioł, kładąc Bogu rękę na ramieniu - połóż się spać.
Jutro też jest dzień.

- Nie mogę- odparł Bóg- a zresztą już prawie skończyłem.

Udało mi się osiągnąć to, że sama zdrowieje, jeśli jest chora,
że potrafi przygotować sobotnio-niedzielny obiad
na sześć osób z pół kilograma mielonego mięsa
oraz jest w stanie utrzymać pod prysznicem dziewięcioletniego chłopca.

Anioł powoli obszedł ze wszystkich stron model matki,
przyglądając mu się uważnie, a potem westchnął:

- Jest zbyt delikatna.

- Ale za to jaka odporna! - rzekł z zapałem Pan.

- Zupełnie nie masz pojęcia o tym,
co potrafi osiągnąć lub wytrzymać taka jedna mama.

- Czy umie myśleć?

- Nie tylko. Potrafi także zrobić najlepszy użytek z szarych komórek
oraz dochodzić do kompromisów.

Anioł pokiwał głową,
podszedł do modelu matki przesunął palcem po jego policzku.

- Tutaj coś przecieka - stwierdził.

- Nic tutaj nie przecieka - uciął krótko Pan. - To łza.

- A do czego to służy?

- Wyraża radość, smutek, rozczarowanie, ból, samotność i dumę.

- Jesteś genialny! - zawołał anioł.
- Prawdę mówiąc, to nie ja umieściłem tutaj tę łzę
- melancholijnie westchnął Bóg.

To nie Bóg stworzył łzy. Dlaczego zatem my mielibyśmy to czynić?

Bruno Ferrero

wtorek, 1 lipca 2008

:)

Mamy nadzieję, że blog i oczywiście ostatnio dodany przez nas film, spodoba Wam się i gęsto często go skomentujecie !!! xD Publikując ten film, pragniemy Wam podziękować za wszystkie wspólnie spędzone chwile :*;*:*.
Chcemy Wam powiedzieć, że BARDZO WAS KOCHAMY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Wszystkie dzieCi nasze są...:))