sobota, 28 marca 2009
Witajcie :)
Dawno już nas tu nie było :( ale czasem tak bywa że rzeczy codzienne które wydają się błahe zabierają dużo czasu i człowiek za niczym już nie nadąża...
Postanowiłam że dopóki Asia nie upora się z maturą od czasu do czasu coś napiszę :) nie jestem tak świetną pisarką jak Ona ale postaram się Was nie zanudzić :D :D :D
Gdyby jednak ktoś miał jakieś wątpliwości lub coś mu nie pasowało wystarczy napisać wiadomość chętnie odczytam i odpiszę :P
Póki co życzę Wam miłego weekendu no i do usłyszenia :) ;** pozdrawiam Justyna
PS Asiu trzymam kciuki za Twoją prace maturalną niech się szybko pisze ;***
czwartek, 30 października 2008
poniedziałek, 27 października 2008
sobota, 25 października 2008
Wierze w okno z nadzieją otwarte…
Nie płacz, że przyjaciel odszedł,
Bo zapomniałeś zamknąć okno,
Oddalił się przyjaciel, lecz została przyjaźń,
Teraz dopiero możesz odkryć,
Że przyjaźń należy do natury ducha,
A nie posiadania.
Do którego dojrzewamy każdego dnia,
Dlatego dopuszcza powroty,
Ważne, aby za kimś, kto odszedł,
Nie zamykać okna, ale posadzić kwiaty
Jako wyraz wiary o jego powrót.
niedziela, 19 października 2008
Wydłubany miś xD
Nie byłaś do końca normalną dziewczyną
Lubiłaś się bawić z tapczanu sprężyną
Widziano nas razem w komisach meblowych,
Bo grzebać lubiłaś w meblach stylowych
Pamiętam to jakby zdarzyło się dzisiaj
Tak bardzo kochałem, że dałem ci misia
Był miękki pluszowy i pełny nadziei,
Że nigdy nas nic nie rozdzieli
Przyszedłem w sobotę, nie było cię w domu
Twój tata poprosił, by czekać w pokoju
Na stole dziurawy zalegał nasz misiu
Poczułem się martwy i zrobiłem siku
Refren:
Wydłubałaś sianko z naszego misia
Nie chcę się z tobą więcej spotykać
Wydłubałaś sianko z naszego misia
Nie chcę się z tobą więcej spotykać
Wydłubałaś sianko z naszego misia
Nie chcę się z tobą więcej spotykać
Wydłubałaś sianko z naszego misia
Nie chcę się z tobą więcej spotykać
A potem błagałaś, bym wrócił do ciebie
Składałaś przysięgi, że będzie jak w niebie
Przez chwilę poczułem światełko w tunelu,
Bo miłosne zaklęcia złamały tak wielu
Na pierwszym spotkaniu spytałem o misia
Wyjęłaś go z torby a nosek mu zwisał
Był marnie sklejony i plusz miał przetarty
Nie byłem już sobą, poczułem się martwy
Gdy czasem wypiję, wracają wspomnienia
O misiu, miłości i bólu istnienia
Mam teraz dziewczynę z nocnego lokalu
I dostaje ode mnie gumki z metalu
środa, 15 października 2008
sobota, 11 października 2008
Przepis na przyjaźń :)

SKŁADNIKI:
- miara wspólnych zainteresowań
- całe opakowanie życzliwości
- szklanka zachęty zmieszanej ze wsparciem
- łyżka zrozumienia
- trochę kompromisu
- sztuka przebaczenia
- szczerość rozpuszczona w godzinach wspólnych rozmów
- szczypta małych niespodzianek
- komplementy (nie przesolić)
SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA:
- wszystko wymieszać i zaprawić gorącą wiarą w Boga
- przelać do czystego serca
- piec w atmosferze miłości i zrozumienia
UWAGA!
NIE PODAWAĆ Z EGOIZMEM !!!
- miara wspólnych zainteresowań
- całe opakowanie życzliwości
- szklanka zachęty zmieszanej ze wsparciem
- łyżka zrozumienia
- trochę kompromisu
- sztuka przebaczenia
- szczerość rozpuszczona w godzinach wspólnych rozmów
- szczypta małych niespodzianek
- komplementy (nie przesolić)
SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA:
- wszystko wymieszać i zaprawić gorącą wiarą w Boga
- przelać do czystego serca
- piec w atmosferze miłości i zrozumienia
UWAGA!
NIE PODAWAĆ Z EGOIZMEM !!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
