Rozpoczyna się nowy rok szkolny,kończą się wakacje, a tu Młodzież Franciszkańska już planuje pierwsze powakacyjne spotkanie Wspólnoty. Więc jeśli jakimś cudem trafiłeś na naszego bloga, jeszcze nie znudził Ci się ten post, mieszkasz w Przemyślu lub jego okolicy, masz nie mniej niż 15 i nie więcej niż 30 lat oraz jesteś zainteresowany wstąpieniem do naszej Wspólnoty, przyjdź 5.września na Mszę Świętą o godz. 18 w kościele oo.Franciszkanów Reformatów :D (zbiórka po Mszy koło zakrystii :))
Młodzież Franciszkańska to wspólnota młodych ludzi, pragnących wysławiać Boga,działając w duchu św. Franciszka. Razem organizujemy m.in. jasełka, sprzedaż kartek świątecznych, śpiew podczas Mszy z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie, a także grille i ogniska :D
Jeśli uważasz, że nasza Wspólnota to ciekawa sprawa i dobry sposób na życie, nie wstydź się i przyjdź do nas. Czekamy na Ciebie !!!
czwartek, 28 sierpnia 2008
środa, 20 sierpnia 2008
Znak Tau pierwotnie był wyłącznie jedną z liter alfabetu. Litera Tau występuje w dwóch językach: hebrajskim i greckim. Można tu zauważyć dziwny przypadek, że dwa biblijne języki posiadają ta wspólną literę, która nabrała wielorakiego znaczenia w życiu religijnym Starego i Nowego Przymierza. Litera Tau w języku hebrajskim (w starożytnym alfabecie) miała kształt krzyża. Znak ten w Starym Testamencie rozumiany był jako symbol ocalenia niewinnych. Ocalenie przychodziło, gdy nakreślono literę Tau na czołach mężów . Gdy Stary Testament przedstawiał literę hebrajską Tau jako symbol wybawienia, tak Nowy Testament dopatrywał się w niej symbolu Krzyża św., na którym oddał życie Chrystus. Jednak wraz z rozwojem wiary chrześcijańskiej symbol Tau został stopniowo zapominany i jednocześnie zastąpiony najwymowniejszym synonimem wiary, Krzyżem św.. Wszystkie cechy wiary, które widziano w hebrajskim Tau zostały przez wyznawców Chrystusa uwypuklone w znaku męki Mistrza z Nazaretu. Średniowiecze jednak przyniosło ożywienie zainteresowania znakiem Tau. Niestrudzonym krzewicielem kultu Tau był urodzony w 1182 roku w Asyżu św. Franciszek. Tau jest wreszcie znakiem dobroci i miłości Bożej.
środa, 6 sierpnia 2008
Witajcie :* Przedstawiamy Wam kilka fotek z Franciszkańskiego Spotkania Młodych. Czas spędzony na tym świętym wzgórzu był dla nas czasem radości, zabawy, ale przede wszystkim modlitwy. Życzymy udanego oglądania, liczymy na sążniste komentarze i pozdrawiamy serdecznie wszystkich naszych Czytelników :*
( zdjęcia troszkę niepokolei :) hyhy tworzę neologizmy ) nie ważne.... taki kiepski żart prowadzącego xD
( zdjęcia troszkę niepokolei :) hyhy tworzę neologizmy ) nie ważne.... taki kiepski żart prowadzącego xD
czwartek, 24 lipca 2008
FSM :)
środa, 23 lipca 2008
Spóźniona relacja z " nocnego pielgrzymowania " :)
Witajcie :) dzisiaj postanowiłyśmy zdać wam relację z nocnej pielgrzymki do sanktuarium Kalwarii Pacławskiej, która odbyła się 12 lipca. Od samego początku dobry humor nas nie opuszczał, pomimo tego, iż mieliśmy "małe" kłopoty z nagłośnieniem :D :D :D. Droga była męcząca, ale to Nas nie zniechęciło i wytrwaliśmy do końca. Oto kilka fotek z naszego pielgrzymowania :)

Mario, proszę spraw, aby życie mi nie było obojętne, abym zawsze kochał to co piękne, pozostawił ciepły ślad na czyjejś ręce...
Miękko i baaaaaaaaaardzo wygodnie :))
Mario, proszę spraw, aby życie mi nie było obojętne, abym zawsze kochał to co piękne, pozostawił ciepły ślad na czyjejś ręce...
piątek, 18 lipca 2008
Już za rok matura...

Cześć ! To ja, Aśka :) Dzisiaj wyjątkowo piszę sama, ponieważ nie mogę porozumiewać się online z Justyną... mianowicie zepsuł jej się komp ;/ No cóż, łączę się z Nią w jej cierpieniu (przynajmniej próbuję ;D) Tak sobie myślę... (dobra, obiecuję, że już nie będę się chwalić ;))... No więc zastanawiam się jak Wam mijają wakacje... chwila, dostałam esa... to Baśka, moja przełożona (lubi jak się tak na nią mówi) dobra, nie ważne :D jak Wam mija czas odpoczynku od szkoły ? Mam nadzieję, że lepiej niż mnie, bo szczerze nie mogę powiedzieć, że jest to dla mnie czas całkowicie wolny od rozmyślań o ukochanej szkole... Zdaję w tym roku szkolnym maturę i przyznam się Wam szczerze, że TROCHĘ się boję... trochę to za mało powiedziane, ale pocieszam się przypominając sobie zdanie, że "strach przed odpowiedzialnością jest dowodem dojrzałości". Wstyd się przyznać, ale kiedy sobie tak myślę ;D o mojej najbliższej przyszłości, dochodzę do wniosku, że nie jestem dojrzała ani emocjonalnie, ani tym bardziej intelektualnie... nie żebym była jakaś głupia, tylko mam wyrzuty sumienia, że jakoś tak sobie "przebimbałam" drugą klasę liceum... No ale zaraz sobie przypominam, że przecież chodzę (oczywiście nie chwaląc się) do najlepszej szkoły w Przemyślu xD (I LO górą!!!) i że nade mną czuwa jakże wielmożne, profesjonalne grono pedagogiczne i jakoś robi mi się tak jakoś lżej na serduszku... Ale się rozpisałam, przede mną rok pełen pracy i wyrzeczeń, dzięki którym osiągnę zamierzony cel ( na razie nie zdradzę Wam mojej tajemnicy). Pozdrawiam w moim i Justyny imieniu wszystkich czytelników naszego bloga i do kolejnego spotkania ... acha trzymam mocno kciuki za tegorocznych maturzystów, zwłaszcza z Przemyśla! Karol, Kaśka, niech MOC będzie z nami !!! Ciumki :*:*:* Pa.
wtorek, 15 lipca 2008
Subskrybuj:
Posty (Atom)
